Bez kategoriilifestyleporady

Portale randkowe to ściema?!

portale randkowe to ściema

Jako że znalazłam już miłość swojego życia, obecnie mogę się oglądać jedynie za facetami, którzy mają cztery łapy. Bardzo puszyste łapy. Nie zmienia to faktu, że wszelkie tematy randkowo-związkowe nadal bardzo mnie interesują, bo taka już ze mnie fantastyczna osoba 😉 Nie lubię, kiedy ludzi spotyka jakiś szajs, na który nie zasługują. Zastanówmy się, co oferują nam portale randkowe. Czy randki online to ściema? A może faktycznie da się zakochać przez ekran monitora?

Portale dla singli, co nam dają?

Serwisy randkowe mają sporo zalet. To taka alternatywa dla ludzi, którzy nie mają czasu, śmiałości lub po prostu lubią nowinki cywilizacyjne i chcą dobrze się bawić również przez internet. Ostatnio portale dla singli przeżywają prawdziwy rozkwit i coraz to nowsze portale sypią się jak wąs u nastolatka, któremu nagle przybyło hormonów: szybko i byle jak. Zanim jednak przejdziemy do komentarzy, zastanówmy się, co dają nam portale randkowe?

  • Możliwość poznania nowych ludzi bez wychodzenia z domu.
  • Trening umiejętności społecznych i podrywu.
  • Szybki i prosty sposób na dowartościowanie się.
  • Możliwość poznania osób o tych samych zainteresowaniach erotycznych (na żywo to trudniejsze).
  • W sieci łatwiej jest znaleźć partnera, zwłaszcza gdy jest się osobą homoseksualną, niechętną do przyznawania się do orientacji w swoim środowisku.
  • Portal randkowy to dobra rozrywka, jakby nie spojrzeć.

Portale dla singli, krótko mówiąc, dają nam przede wszystkim nadzieję. Nadzieję, że w końcu poznamy kogoś, kto zrozumie nasze potrzeby i odwzajemni miłość, której mamy w sobie pełno. Janusze biznesu doskonale o tym wiedzą i sprzedają nadzieję. Bardzo drogo.

klucz

Najlepsze portale randkowe to oszustwo?

Dotychczas nie byłam osobą zaznajomioną z zasadami działania portali randkowych. Myślałam zawsze, że to przede wszystkim darmowa przyjemność, a jak się okazuje, na większości portali trzeba płacić… Czasami całkiem sporo. Za miesiąc korzystania z portalu Datezone, czy Edarling miałabym tyle czekolady, że zapomniałabym o chęci jakiejkolwiek randki. No i w tej perspektywie zainwestowanie w dobry wibrator zdaje się atrakcyjniejsze, niż gadanie z setką napalonych facetów, którym wszystko jedno, z kim się tak naprawdę umówią, byleby umoczyć. Ciężko poznać tego jedynego, kiedy portale randkowe umożliwiają jedyne powierzchowne poznanie człowieka, bo oczywiście oceniamy głównie na podstawie zdjęć. A faceta po zdjęciach ciężko jest ocenić. Dlatego zwykle mężczyźni mają w serwisach najgorzej.

Nie przedłużając, dlaczego uważam, że najlepsze portale randkowe to oszustwo?

  • Nakłaniają do zarejestrowania, mówiąc, że można poznać mnóstwo osób za darmo, a w praktyce nie można z nikim pogadać nie wykupując konta premium.
  • Konto premium jest (za wyjątkiem Buziak.pl chyba) automatycznie przedłużane bez Twojej zgody! Musisz wypowiedzieć umowę na stosowną ilość dni przed końcem statusu VIP, inaczej strona pobiera pieniądze z Twojego konta!
  • Główne profile na największych portalach do randek online są fałszywe… Wykorzystywane są zdjęcia atrakcyjnych panienek, które wyłudzają pieniądze od facetów. Legenda głosi, że jeszcze nikt nie umówił się z kobietą z portalu randkowego za darmo.
  • Większość portali zupełnie nie chroni naszych danych, i jeżeli sami nie pilnujemy swoich działań w sieci, to każdy może się dowiedzieć, z jakiego portalu randkowego korzystamy. Co więcej, dostanie od nas osobiste zaproszenie, którego nie wysyłaliśmy.

Portal randkowy: logowanie przez Facebook jest niebezpieczne!

Ach ten Facebook… To serwis, który jest na topie bardzo długo, a żeby nie zostać z tyłu, wymyśla coraz to nowsze “ulepszenia”, w których zgubiłby się niejeden mędrzec. Już chyba wiem, dlaczego informatycy z reguły nie mają włosów na głowie i noszą okulary – internet niszczy.

zakaz wstępu

Na wiele innych serwisów, w tym portal randkowy, możesz wykorzystać opcję logowanie przez Facebook. To jednak niebezpieczne działanie, bo nasz ukochany Fejs przesyła radośnie wszystkie Twoje dane do portalu. Zdjęcia z Facebooka automatycznie przechodzą do serwisu, a strona do randek online ma dostęp do wszystkich Twoich znajomych i wysyła im zaproszenia. To tyle z bycia anonimowym w sieci. Podobnie jest, kiedy podasz stronie randkowej swój mail i hasło do niego, o które często prosi. Jeżeli nieodpowiedzialnie korzystasz z maila służbowego, w Twoim imieniu zostanie wysłane zaproszenie do szefa: Zapraszam na gorące seks randki! Dziewczyny i faceci na jedną noc! Szef pewnie zrozumie, ale gorzej, jak takiego maila dostanie żona!

Randki online opinie

Co tu dużo mówić. W praktyce randki online zbierają mieszane opinie w kierunku do całkiem negatywnych. Ja tam się nie dziwię. Jako kontrargument można wysnuć wniosek, że przecież jest mnóstwo par, które poznały się przez internet. Owszem, ale to są pary, które poznały się co najmniej 10 lat temu! Wtedy serwisy randkowe nie były jeszcze pomysłem na biznes, a po prostu niszą, która dopiero kiełkowała. Ludzie po 30 zapewne pamiętają jeszcze portal z ramienia poczty o2, który był całkowicie za darmoszkę i poznał ze sobą naprawdę rzesze ludzi.

Zatem, jaką mamy alternatywę? Nikt nie chce być sam, to jasne. A setki odrzutów od panienek, które zdają się nie szukać miłości, ani nawet seksu, a jedynie pieniędzy, strasznie dołuje. Nasza pewność siebie zamiast wzrastać, opada jak penis na widok kobiety, która okazała się facetem.

Serwisy w sieci to fajny pomocnik. Prędzej jednak poznasz kogoś na forum, niż na portalu dedykowanym poznawaniu innych. Nie szkodzi jednak spróbować, o ile masz dystans i cierpliwość, by przebijać się przez te wszystkie utrudnienia. Od czasu do czasu, dla równowagi, postaraj się o aktywności w realu. Nawet jeśli uważasz się za nieśmiałe straszydełko, które nie ma w sobie wiele, wiedz, że jesteś w błędzie. Ja na przykład nienawidzę swojego dużego nosa i latynoskiego dupska, które nijak nie pasuje do skóry w odcieniu Muminka i brzucha cienkiego, jak portfel pod koniec miesiąca. A to są rzeczy, które mojemu ukochanemu podobają się najbardziej. Widzisz? Każda potwora znajdzie swego gwiazdora i każdy Brzydki Kaczorek rozkocha w sobie prawdziwego łabędzia.

kawa

Zamiast gapić się w Cyberludzi z Instagrama i płakać, skup się trochę na swojej osobowości. Może nasz tekst: Cechy najlepsze w łóżku, zainspiruje Cię trochę do docenienia własnej osobowości.

3 komentarze

  1. A ja tam dziękuję poznać jakiegoś świra przez Internet. Jestem zdecydowanie na nie. Poznanie kogoś w realu (nie,nie w sklepie) to podstawa. Pozdrawiam gorąco 🙂

  2. A ja tam byłabym całe życie sama gdyby nie portale randkowe. Jestem osobą wręcz chorobliwie nieśmiałą na początku znajomości (dopiero potem zmieniam się w dziką kotkę xD). Nie podejdę, nie uśmiechnę się, nie umówię się na randkę na żywo. Spędzając czas w nowym towarzystwie zawsze potrzebuję kilku dni na przystosowanie się. Dlatego zwykle od razu w szkole, na uczelni, w pracy trochę mnie przekreślali, bo pierwsze wrażenie – milczek, ponuraka itp. Nawet jak później żartowałam i miałam szalone pomysły to jakoś z facetami było mi nie po drodze. Na imprezach koleżanki tańczyły a ja pilnowałam drinków, bo nikt nie poprosił do tańca i ja też tego nie zrobię. Brzydka niby nie byłam i nie jestem, Może sprawiałam złe wrażenie zbyt wystraszonej.
    Ok nie poznałam od razu przez internet miłości swojego życia. Przeszłam przez kilka związków, nie udały się ale to nic złego. nie dopasowaliśmy się, tu odległość tu charakter ale miałam jakieś przygody, doświadczenia, pierwsze zauroczenia, nawet zakochania. Na pewno nie żałuję żadnego spotkania z osobą poznaną w sieci. oprócz zresztą chłopaków na portalu poznałam masę znajomych, z którymi miło spędzało się czas. Nie raz lepiej się dogadywałam z nimi niż z tymi co poznałam ich od razu na żywo. W internecie byłam śmiała, od razu byłam sobą, jak coś było nie ta zawsze można było zakończyć znajomość.
    W końcu też poznałam męża. Właśnie przez internet na portalu randkowym i żeby było zabawniej nigdy żadnemu portalowi nie zapłaciłam ani grosza. Korzystać można ale rozsądnie a portale wcale nie są złe.

    1. Piękna historia! Wiesz w ogóle, że faceci wolą prosić do tańca brzydsze dziewczyny, bo ładnych się wstydzą? Już wiesz dlaczego musiałaś pilnować drinków. Ze mną też tak było, że albo tańczyłam sama, albo z drinkiem. Portale są dobre, ale tylko te popularne. Kilka lat temu to jeszcze nie było takie modne, ale teraz Janusze biznesu wywęszyli moment i zakładają portale do wyłudzania pieniędzy. Zerknij sobie na opinie o Be2, Academic Sngles etc. Niby popularne, niby wszystko cacy, a okazuje się, że żywego ducha tam nie ma, a koszt za premium to ponad 200 zł. Ja sama mam dużo znajomych, którzy poznali się przez neta i faktycznie to fajne narzędzie, ale teraz po prostu ktoś to parszywie wykorzystuje dla własnego zarobku.

Odpowiedz